Hiperpersonalizacja, AI, szybki rozwój m-commerce oraz recommerce, mikromarketplace’y, a także dalsze zacieranie granic między handlem internetowym a stacjonarnym. Czego możemy spodziewać się w 2024 r. w e-commerce? Daniel Malinowski, zarządzający fintechem Mokka w Polsce o trendach w e-handlu w 2024 roku.

Hiperpersonalizacja napędzana AI
Dane nie pozostawiają złudzeń – klienci oczekują hiperpersonalizacji, czyli dostosowania oferty i procesu zakupowego do ich indywidualnych potrzeb i preferencji. W dobie rosnących oczekiwań – szczególnie pokolenia X i Z – rośnie świadomość potęgi AI. W 2024 r. e-sklepy będą ją coraz częściej wykorzystywać m.in. do szybkich odpowiedzi, spersonalizowanych ofert i rekomendacji czy możliwości porównywania cen poprzez platformy płatnościowe.

Od doświadczeń do transakcji odroczonych
Personalizacja wymusza wprowadzanie wielu form płatności, a w czasach ogólnej niepewności zyskują te najbardziej elastyczne. W przyszłym roku wartość rynku “buy now, pay later” na świecie ma wynieść 386 mld USD. Wzrostowy trend nie ominie też Polski. Jest to efekt nakładania się wielu zjawisk m.in. silnej digitalizacji sektora finansowego i dużej otwartości konsumentów.

M-commerce
Wydajna wersja mobile strony www, czy aplikacja to dziś konieczność. Strony mobilne i aplikacje nie tylko ułatwiają zakupy konsumentom. Patrząc z perspektywy sklepów – przede wszystkim tworzą wiele możliwości w zakresie analityki danych i tworzenia spersonalizowanych ofert. Coraz częściej tego typu możliwości dają też aplikacje płatnościowe.

Omnichannel
Przyszły rok upłynie pod znakiem dalszego zacierania granic między handlem internetowym a stacjonarnym. Wielokanałowość staje się nie alternatywą, a koniecznością. Klienci chcą mieć swobodę wyboru sposobu kontaktu z marką i oczekują błyskawicznych dostaw. W zamian są bardziej skłonni częściej finalizować zakupy i ograniczać zwroty.

Niszowość i mikro-marketplace’y
Drugą stroną medalu “wielokanałowości” jest tworzenie nisz. E-commerce zmierza w kierunku mikroświatów, które każda marka może wykroić dla siebie. W nadchodzącym roku zobaczymy zaostrzoną walkę o uwagę klientów. Sprzedawcy będą coraz silniej inwestować w platformy i mikro-marketplace’y.

Re-commerce i zrównoważony rozwój
Re-commerce dalej przybiera na sile. Światowy rynek używanych produktów ma w 2024 r. osiągnąć wartość 248 mld USD (niemal dwa razy więcej niż w 2021 r.). Dla e-handlu jest to szansa nie tylko wizerunkowa. Zmniejszenie liczby produktów do utylizacji przynosi realne oszczędności. Z kolei marki, które zbudują platformy “drugiego obiegu” pod swoim szyldem mogą liczyć na dodatkowe zyski.

Rozwój cross-border
W 2024 r. coraz więcej e-sklepów będzie kierować swój wzrok za granicę. Sprzedaż cross-border daje możliwość poszerzenia grona klientów i podniesienia cen, choć niestety przy wyższych kosztach niż sprzedaż lokalna.

Rozwój technologii przekłada się na e-commerce, jak na mało który rynek. Warto z tych możliwości skorzystać. Może to oznaczać bycie nie o krok, a o całe kilometry przed konkurencją.