Organizacje konsumenckie w UE apelują do Komisji Europejskiej, żeby przyspieszyła prace nad zniesieniem geoblokingu w sprzedaży internetowej. Nawet 7 na 10 sklepów internetowych ogranicza sprzedaż swoich produktów klientom z zagranicy – podaje PAP.

Konsumenci z UE nadal natykają się na trudności, kiedy chcą kupić przez internet towary lub usługi u zagranicznego dostawcy. Często zdarza się, że transakcja jest wręcz niemożliwa.

„To wbrew logice wspólnego rynku, że klient nie może kupić tabletu, swetra albo gry komputerowej dlatego, że mieszka w innym kraju UE, albo dlatego, że płaci kratą zagranicznego banku. Konsumenci są sfrustrowani, kiedy widzą wiadomość: ten produkt nie jest dostępny w twoim kraju” – oświadczyła dyrektor generalna BEUC Monique Goyens.

W połowie września Komisja Europejska przedstawiła wstępny raport z badań sektorowych w sprawie handlu elektronicznego. Ze statystyk wynika, że 36 proc. handlowców w UE nie sprzedaje swoich towarów do innych krajów Unii. W Polsce nie robi tego 58 proc. sklepów internetowych, w Niemczech 20 proc.

Częstą praktyką w ramach geoblokingu jest tzw. re-routing, czyli automatyczne przekierowywanie klienta z oryginalnej strony sklepu na stronę lokalną, gdzie nierzadko oferowane są inne produkty i inne ceny.