Trwająca od kilku miesięcy pandemia zmieniła bezpowrotnie wiele obszarów naszego życia. Jednym z nich jest stosunek do gotówki, na który bardzo dotkliwie wpłynęły rozpowszechniane informacje o rzekomym zagrożeniu stwarzanym przez płatności gotówkowe i nawoływanie do ich unikania. Jak głębokie będą to zmiany? Czy trwale zmienią się zwyczaje konsumentów i sytuacja firm związanych z obrotem gotówkowym?

Informacje o rzekomym ryzyku używania banknotów i monet podczas pandemii znacząco wpłynęły na cały obrót gotówkowy. Stało się tak m.in. na skutek rozpowszechniania informacji o tym, że WHO zalecało, aby nie korzystać z gotówki, ze względu na ryzyko zarażenia COVID 19. Późniejsze zdementowanie tej informacji przez samo WHO nie odniosło dużego skutku. Również wyniki badań naukowych, zlecanych np. przez wiele banków centralnych, nie zmieniły znacząco negatywnego nastawienia do gotówki. Mimo, że z badań tych jasno wynika, że gotówka nie stwarza większego zagrożenia niż inne metody płatności.

Duży wpływ na taką sytuację mają komunikaty zalecające ograniczanie płatności gotówkowych rozpowszechniane przez sieci handlowe i organizacje promujące płatności bezgotówkowe. Efekty tych kampanii są widoczne m.in. w wynikach badania przeprowadzonego przez Forum Konsumentów. Zgodnie z nimi aż 32% posiadaczy kart płatniczych twierdzi, że teraz częściej płaci w ten sposób, a wynika to bezpośrednio z obawy przed zakażeniem koronawirusem. Z kolei z informacji pochodzących z sieci detalicznych wynika, że liczba transakcji gotówkowych w całości płatności spadła mniej więcej o jedną trzecią.

Paradoksalnie na początku pandemii mogliśmy obserwować ogromne zapotrzebowanie na gotówkę. Ludzie masowo wypłacali pieniądze obawiając się zaprzestania działania banków i elektronicznych systemów płatniczych. Gotówka okazała się najbardziej przewidywalnym środkiem płatniczym. W efekcie wg oficjalnych danych NBP w ciągu pierwszego kwartału tego roku wartość gotówki w obiegu wzrosła o ponad 22% w porównaniu do analogicznego okresu z 2019 roku. Gotówki było o ponad 13% więcej niż w czwartym kwartale ubiegłego roku. Był to najwyższy wzrost od czasu kryzysu finansowego w roku 2008. W kwietniu jej wartość w obiegu wzrosła o kolejnych 8%. Pojawia się jednak pytanie co dalej będzie się z nią działo.

Jaka jest przyszłość przed gotówką?
Przyszłość gotówki można rozpatrywać w kilkumiesięcznej perspektywie jak i w dłuższej – kilkuletniej. W perspektywie miesięcy można spodziewać się powolnego zwiększania liczby płatności gotówkowych. Wpływ na to może mieć wprowadzanie mechanizmów odmrażania gospodarki i przyzwyczajania się społeczeństwa do życia w czasie pandemii. Ludzie mogą też płacić gotówką wypłaconą w nadmiarze na początku pandemii.

Do części społeczeństwa mogą też dotrzeć informacje o tym, że posługiwanie się gotówką nie niesie większych zagrożeń zarażenia niż płacenia smartfonem czy kartami. Jednak ten przekaz bardzo powoli trafia do świadomości społecznej. Pewnym przełomem może być zmiana stanowiska Głównego Inspektoratu Sanitarnego, który w ostatnim czasie przyznał: ”…zagrożenie w przypadku płatności gotówkowych jest nieznaczne, a kluczowa jest higiena rąk, a nie forma płatności”. To znacząca zmiana dotychczasowych zaleceń GIS, wg których należało unikać płatności gotówkowych.

Na sytuacje gotówki mogą mieć też wpływ problemy z niskimi nominałami banknotów. NBP dokłada starań, żeby zapewnić pełną strukturę nominałową, ale ze względu na ogromne zapotrzebowanie na gotówkę, występują pewne utrudnienia w dostępie do nominałów 50 i 100 zł. Z tego powodu sporo bankomatów jest obecnie przestawianych na wydawanie banknotów o nominale 200 zł. Płacenie takimi nominałami może powodować problemy z wydawaniem reszty w sklepach, a w efekcie wpłynąć na zwiększanie udziału płatności kartowych. Są jednak przesłanki, że jest to jedynie problem przejściowy.

Trudno przewidzieć jakie zmiany w strukturze płatności zajdą w dłuższej perspektywie. Wpływ na to może mieć wiele czynników, m.in. czas trwania pandemii, czy zmiana podejścia sieci sprzedaży do płatności gotówkowych. Należy się jednak spodziewać, że udział płatności banknotami i monetami nie wróci już do poziomu sprzed pandemii. Można przewidywać, że udział płatności gotówkowych w liczbie wszystkich płatności detalicznych trwale spadnie z dotychczasowego poziomu wynoszącego około połowy, do trzydziestu kilku procent. W dalszej perspektywie udział gotówki prawdopodobnie nadal będzie się powoli zmniejszał, tak jak to miało miejsce w ostatnich latach.

Co oznacza dla różnych grup społecznych mniejsze użycie gotówki?

Mniejszy udział płatności gotówkowych, trudniejszy dostęp do gotówki i dalsze ograniczania możliwości takich płatności mogą spowodować duże problemy dla niemałej części społeczeństwa. Dotyczyć to będzie przede wszystkim klientów, którzy nie posiadają kont osobistych i nie korzystają z kart płatniczych i płatności mobilnych. Z tych przyczyn NBP opublikowało w ostatnim czasie apel o powszechne akceptowanie płatności gotówkowych.

Trudności w dostępie do gotówki może powodować prawdopodobna redukcja liczby oddziałów bankowych i bankomatów. Niektóre kraje zaczynają wprowadzać rozwiązania systemowe, mające zapobiegać sytuacji ograniczonego dostępu do gotówki.

Wielu klientów zwraca dużą uwagę na bezpieczeństwo gotówki, dla innych ważna jest anonimowość przy płatnościach, lepsze zarządzanie wydatkami lub po prostu przyzwyczajenia płatnicze. Można się zatem spodziewać, że znacząca część społeczeństwa nadal będzie chciała używać gotówki, pomimo intensywnych działań niektórych organizacji zniechęcających do jej używania.

Rynek firm związanych z obrotem gotówki czeka trudny okres

Duże zmiany nastąpią wśród podmiotów, które biorą aktywny udział w obiegu pieniądza i dostarczają rozwiązania do obsługi gotówki. Jednym z symptomów tej sytuacji jest pozycja giełdowa firm związanych z gotówką. Ceny akcji dużych międzynarodowych firm CIT, dostawców i operatorów bankomatów spadły od początku roku na ogół mniej więcej o połowę. Natomiast Visa i Mastercard odnotowały tylko nieznaczny spadek kursów. Oznacza to, że inwestorzy giełdowi spodziewają się wzmocnienia udziału płatności elektronicznych i osłabienia pozycji gotówki.

Zmiany w procesie obsługi gotówki będą miały też miejsce w sektorze firm handlowych. Z jednej strony mniejsza ilość gotówki oznacza mniejszą pracochłonność i koszt obsługi, co może powodować ograniczenie dążeń do optymalizowania procesów. Z drugiej strony, dążenie do redukcji ryzyka zarażeń może spowodować większą chęć zautomatyzowania obsługi, szczególnie front-office. Użyte do tego celu mogą być kasy samoobsługowe i moduły recyklingowe do obsługi banknotów i bilonu. Automatyzacja procesów gotówkowych daje w większości przypadków znaczące oszczędności, co w obecnej sytuacji ekonomicznej może przyczyniać się do uruchamiania takich właśnie projektów.

Sektor bankowy także nie ominą zmiany. Przedłużająca się pandemia prawdopodobnie przyspieszy trendy redukcji liczby oddziałów i bankomatów off-site (dotyczyć to będzie nie tylko banków, ale również operatorów bankomatów). Spowoduje również zwiększanie stopnia automatyzacji w procesie obsługi gotówki, czego efektem będzie zastosowanie na szerszą skalę rozwiązań samoobsługowych w oddziałach (m.in. bankomaty recyklingowe, wrzutnie). Obsługa klientów na salach operacyjnych oddziałów będzie zapewne w większym stopniu realizowana z wykorzystaniem recyklerów kasjerskich i urządzeń typu assisted self service. W pierwszym okresie można się spodziewać ograniczenia i odroczenia tych inwestycji, ale później przyśpieszenia w ich realizacji.

Zawirowań można się też spodziewać wśród firm Cash In Transit i dostawców technologii. W przypadku CIT będzie miał miejsce spadek przychodów i ograniczenie inwestycji. W dłuższej perspektywie niewykluczone, że nastąpią zmiany własnościowe i konsolidacje sektora. Pogorszenie wyników czeka też dostawców rozwiązań do obsługi gotówki. Poza spadkiem przychodów sektor ten czeka konsolidacja, a może nawet upadek niektórych światowych producentów i lokalnych dystrybutorów. Przykładem tej trudnej sytuacji może być powiązana z sytuacją gotówki branża producentów sejfów i innych wyrobów metalowych. Branża ta odczuwa ogromny spadek zamówień i nie wiadomo, czy wszyscy producenci przetrwają ten niełatwy okres.

Gotówka przetrwa kryzys

W jakim stopniu sprawdzą się te dość czarne scenariusze zależy głównie od tego jak długo będzie trwała pandemia i jak bardzo ludzie będą unikać płacenia gotówką. Paradoksalnie, jeśli dojdzie do dużego kryzysu w usługach bankowych i w innych sferach gospodarki, może nastąpić większy powrót do gotówki, która przez dużą część społeczeństwa uważana za dobry środek do zabezpieczenia spraw bytowych. Obecna pandemia wielu osobom uświadomiła, jak gotówka może być ważna w sytuacjach kryzysowych. Można się spodziewać, że państwa będą nadal wspierać obrót gotówkowy. Działania te będą podejmowane dla przeciwdziałania problemom związanym z wykluczeniem cyfrowym części społeczeństwa, a jednocześnie dla zapewnienia zabezpieczenia na czas kryzysu.
Gotówka, choć osłabiona, przetrwa jeszcze długo.

Autor: Krzysztof Kołodziejczyk, Talemax.