Niepokojąca sytuacja na świecie i ogłoszona przez Światową Organizację Zdrowia pandemia koronawirusa paraliżuje tradycyjny handel. Co raz więcej sklepów jest tymczasowo zamykanych w obawie o zdrowie pracowników i klientów. Do zaleceń Ministra Zdrowia zastosował się także Komputronik, który zamknął wszystkie swoje sklepy w galeriach handlowych. Ta sytuacja spowodowała, że firma w ostatnich dniach odnotowuje kilkudziesięcioprocentowy wzrost odwiedzin w swoim sklepie internetowym.

Niepokój, szum informacyjny i obawa o własne zdrowie powodują, że ludzie masowo ruszyli na zakupy spożywcze. Z półek znikają makarony, ryże, mięso i środki czystości. Oblężenie przeżywają także sklepy budowlano-remontowe. Firmy decydują się wysyłać swoich pracowników na „home office” lub tak organizować pracę, by jak najmniej osób przebywało w biurach, magazynach czy halach produkcyjnych. Pomimo trudnej sytuacji branża handlowa, zwłaszcza elektroniczna i modowa, musi sobie radzić z zaistniałą sytuacją.

Odpowiedzią na to jest efektywny i skuteczny e-commerce. Komputronik, właściciel najstarszego sklepu internetowego w Polsce, w ostatnich dniach odnotował wzmożony ruch na stronie.

– Wyraźnie widzimy wzrost odwiedzin naszej witryny, a także wzrost wartości koszyka zakupów. Wychodząc naprzeciw okolicznościom w jakich się znajdujemy przygotowaliśmy specjalny pasaż ze sprzętem do pracy zdalnej. Klienci mogą znaleźć w nim rozwiązania, które pozwolą na łatwą i efektywną pracę poza biurem. Wszystkie zamówienia realizujemy na bieżąco, nie ma żadnych obaw, że zamówiony towar nie zostanie doręczony – mówi Karol Tokarski, dyrektor e-commerce w Komputronik.

Jak wynika z informacji Komputronik klienci szukają przede wszystkim laptopów, urządzeń do pracy zdalnej, akcesoriów, smartfonów, monitorów, a także oczyszczaczy powietrza.

– W wybranych kategoriach odnotowaliśmy wzrost ruchu na stronie nawet o kilkadziesiąt procent. Zwróciliśmy także uwagę, że nasi klienci chętniej zamawiają sprzęt do sprzątania, oczyszczacze powietrza i butelki filtrujące wodę. Pomimo, że te urządzenia nie zlikwidują wirusa, to z pewnością poprawią jakość powietrza czy wody, a to zgodnie z zaleceniami Ministra Zdrowia jest jeden z kluczowych czynników do walki z koronawirusem – mówi Karol Tokarski