Wydatki na globalną transformację cyfrową w logistyce osiągną do 2026 roku 75,5 miliarda dolarów, co oznacza średni roczny wzrost o 8,8% z poziomu 45,6 miliarda dolarów w 2020 roku – wynika z najnowszego raportu firmy ReportLinker. Cyfryzację logistyki napędza od dwóch lat pandemia Covid-19, a w najbliższych miesiącach i latach powinna ona jeszcze bardziej przyśpieszyć z powodu rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Kto szybciej będzie wdrażał innowacje, może wiele zyskać, uważa Paulius Insoda, CEO w NFQ Technologies, międzynarodowej firmie IT pomagającej globalnym markom w tworzeniu innowacji, która niedawno otworzyła swój polski oddział w Krakowie.

W ciągu ostatnich czterech lat wojna handlowa pomiędzy Chinami i USA, a także pandemia Covid-19 spowodowały poważne zakłócenia w globalnych łańcuchach dostaw. Kolejnym wstrząsem dla nich była rosyjska inwazja na Ukrainę i sankcje nałożone na Rosję za ten atak. Wydarzenia te będą miały poważne długoterminowe konsekwencje, w tym oczekiwane jest przyśpieszenie działań zachodnich firm w celu zmniejszenia ich zależności od Chin w zakresie komponentów i wyrobów gotowych oraz od Rosji w zakresie importu surowców. Wszystko to doprowadzi do skrócenia łańcuchów dostaw i lokowania produkcji bardziej lokalnie, co zostanie dodatkowo wsparte zwiększonymi inwestycjami w transformację cyfrową.

Trend lokalizacji łańcuchów dostaw dobrze ilustrują niedawne zapowiedzi przywrócenia produkcji w amerykańskim przemyśle solarnym, półprzewodnikowym i biotechnologicznym. Podobnego ruchu można spodziewać się także ze strony niemieckich producentów samochodów, którzy do tej pory wykorzystywali komponenty z Ukrainy. Wojna mocno uderzyła w ich dostawców w tym kraju, co spowodowało przestoje w produkcji samochodów. Niemieckie firmy próbują obecnie zorganizować na nowo swój łańcuch dostaw, co najprawdopodobniej doprowadzi do sprowadzenia produkcji i operacji z powrotem do Niemiec lub innych krajów UE.

Czas na skrócenie i cyfryzację łańcuchów dostaw
Proces zmierzający do skrócenia łańcuchów dostaw trwa już od jakiegoś czasu, na co wskazuje na przykład badanie firmy Axios, które zostało przeprowadzone w 2020 roku wśród 3 tys. firm z różnych branż — w tym półprzewodników, samochodów i sprzętu medycznego. Badanie ujawniło, że firmy z około połowy wszystkich globalnych sektorów w Ameryce Północnej już dwa lata temu miały w planach przenoszenie produkcji w celu skrócenia swoich łańcuchów dostaw. Pandemia i wojna na Ukrainie zmieniły te plany w pilną potrzebę.
„Trend lokalizacji łańcuchów dostaw jest powiązany ze wzrostem wydatków na innowacje i transformację cyfrową. Wynika to z potrzeby modernizacji istniejących modeli biznesowych i zwiększenia elastyczności operacji, tak aby umożliwić wielokanałowe dostawy, obniżenie kosztów i zaspokojenie stale zmieniających się potrzeb konsumentów. Na właśnie taki powód cyfrowej transformacji wskazało 65% dyrektorów odpowiedzialnych za logistykę, łańcuchy dostaw i transport w niedawnym badaniu przeprowadzonym przez Forbes Insights” – mówi Paulius Insoda, CEO w NFQ.

Nie liczą się konkretne technologie, ale pomysł
Wśród technologii wymienianych w gronie tych, które w największym stopniu mogą pomóc branży logistycznej zoptymalizować i ustabilizować działanie łańcuchów dostaw, są internet rzeczy (w tym m.in. autonomiczne pojazdy dostawcze, inteligentne magazyny), sztuczna inteligencja (wykorzystywana np. w analizie danych czy automatyzacji), a także Blockchain (w tym zastosowanie samorealizujących się kontraktów cyfrowych w dystrybucji towarów). Jednak jak zaznacza CEO NFQ, tak naprawdę nie ma znaczenia, jakie technologie wybieramy, bo liczy się to, co z nimi zrobimy.

„Najważniejszy dla biznesu jest pomysł, który stoi za wybranymi rozwiązaniami technologicznymi. Wybór takiej czy innej technologii i stwierdzenie, że sama technologia jest kluczem do sukcesu, to po prostu nieprawda” – mówi Paulius Insoda.
Szef NFQ dodaje, że dobry pomysł jest kluczem otwierającym wszystkie drzwi. Dobrze to ilustruje przykład stworzonego w 2020 roku niemieckiego systemu cyfrowej logistyki i zarządzania magazynem Alaiko. Pomysł na tę usługę – który sprowadzał się do zaoferowania firmom e-commerce platformy automatyzującej dostawę towarów w ciągu tego samego dnia – był tak innowacyjny, że NFQ z firmy realizującej ten projekt od strony technicznej, stało się także jednym z jego inwestorów. Alaiko jest obecnie na dobrej drodze do stania się kolejnym europejskim jednorożcem.

Jakie obszary w logistyce warto cyfryzować, aby jak najszybciej zobaczyć efekty?
Firmy, które przez cyfryzację chcą ustabilizować i zoptymalizować swoje łańcuchy dostaw oraz zbudować przewagę nad konkurencją, powinny przede wszystkim zainteresować się wszystkim, co wiąże się z automatyzacją procesów oraz redukcją pracy manualnej. To właśnie innowacje w tych obszarach mogą przynieść najwięcej korzyści firmom działającym na rynku logistycznym.

“Wynika to z faktu, że dzięki automatyzacji firmy logistyczne mogą zdecydowanie zwiększyć szybkość działania, ograniczyć zależność od pracy ludzkiej, a przez to także zwiększyć skalę swojego biznesu. Przykładowo – wdrożenie przez naszego klienta, Atlantic Express, rozwiązania do automatycznego przetwarzania zamówień i przydzielania kierowców umożliwiło tej firmie zwiększenie aż czterokrotnie liczby zamówień realizowanych każdego dnia, przy jednoczesnym odciążeniu obsługi klienta dzięki narzędziu do automatycznego monitorowania dostaw przez klientów” – mówi Paulius Insoda z NFQ.

CEO NFQ wskazuje także na rozwiązania wspierające zrównoważony rozwój jako takie, które mogą doprowadzić do dużych zmian w rozkładzie sił na rynku logistycznym – i to zarówno przez nowych graczy, jak i już wcześniej działających tam firm. Przykładem takich rozwiązań są np. elektroniczne i autonomiczne pojazdy czy rozwiązania mobilne wpisujące się w trend ekonomii współdzielonej. Ich tempo wzrostu jest imponujące, czego przykładem są choćby rozwiązania współstworzone przez NFQ, w tym CityBee – platforma wynajmu na minuty samochodów dostawczych, czy Plugsurfing – stacje ładowania samochodów elektrycznych.

“W przyszłości coraz ważniejsze powinny być także rozwiązania oparte o sztuczną inteligencje (SI) i uczenie maszynowe (ML) do ograniczania pracy manualnej w łańcuchach dostaw. W tym momencie SI w logistyce jest głównie podstawą rozwiązań, które przekształcają ogromne ilości danych w wizualne treści wspomagające podejmowanie decyzji i wykorzystywane przez inne systemy analityczne. Jednak skala zastosowań rozwiązań opartych o SI powinna szybko rosnąć” – podsumowuje szef NFQ.