Polski rynek nieruchomości komercyjnych nieustannie się rozwija. Jak podaje najnowszy raport JLL nasycenie powierzchnią handlową w Polsce wzrosło z końcem roku 2016 do 248m2 na 1000 mieszkańców. To o 42 m2 więcej niż wynosi średnia europejska, ale jednak wciąż 16 m2 poniżej średniej dla Europy Zachodniej. Ostatnie dane Polish Retail Research Forum podają, że wśród ośmiu największych ośrodków handlowych w Polsce najwyższym poziomem nasycenia nowoczesną powierzchnią handlową charakteryzuje się Wrocław (817 m2/1 000 mieszkańców). Jego miejsce najprawdopodobniej już teraz zajął Poznań, w którym pod koniec 2016 r. otwarte zostało centrum Posnania, inwestycja o wartości 1,2 mld zł. Dlatego stolicę Wielkopolski można traktować jako odzwierciedlenie panujących na rynku trendów i kierunków rozwoju galerii handlowych.

Jak działać w centrum miasta?

Przykład Poznania wyraźnie pokazuje, że centrum miasta i jego okolice są nadal popularnym miejscem dla wielkopowierzchniowych galerii. Na poznańskim rynku działa 20 centrów handlowych, przy czy prawie połowa z nich zlokalizowana jest w samym sercu miasta lub w niedalekiej odległości od niego, w pobliżu najważniejszych szlaków komunikacyjnych. Sama obecność w tych lokalizacjach jeszcze kilkanaście lat temu gwarantowała sukces biznesowy, jednak obecnie, wobec coraz większej konkurencji może stanowić tylko jedną z przewag.

Kupiec Poznański, m.in. z racji tego, że część jego powierzchni zajmują przestrzenie biurowe, chętnie wynajmowane na przykład przez firmy z branży IT, postawił na zaspokajanie podstawowych potrzeb biznesu. Klienci galerii handlowej dzielą się na dwie grupy. Pierwszą z nich są osoby będące w drodze do lub z pracy i pracownicy okolicznych biur robiący zakupy w trakcie przerwy lunchowej. Drugą stanowią natomiast okoliczni mieszkańcy, których celem są codzienne zakupy. – Ukierunkowanie oferty handlowej w stronę miejsca szybkich zakupów jest naturalną konsekwencją lokalizacji w sercu miasta, na przecięciu najważniejszych linii komunikacyjnych oraz połączenia galerii z przestrzeniami biurowymi. Firmy wciąż chcą pracować w centrum i tak w najbliższej przyszłości pozostanie – wyjaśnia Katarzyna Wycinka, Dyrektor Centrum Handlowo–Biurowego Kupiec Poznański.

Sport, sztuka oraz działania lokalne

Niektóre galerie, oprócz specjalizacji w dziedzinie szybkich zakupów, decydują się na rozwinięcie swojego profilu w oparciu o dodatkowe obszary tematyczne. Jednym rozwiązaniem jest połączenie funkcji handlowej z promocją kultury i sztuki poprzez zarezerwowanie części powierzchni na cele ekspozycyjne, gdzie prezentowane mogą być wystawy fotograficzne, rzeźbiarskie czy malarskie. Innym podejściem jest nastawienie na aktywność fizyczną bądź rozrywkę. Galerie takie określony odsetek swojej przestrzeni dedykują markom sportowym, zajęciom fitness bądź szkołom tańca. Mogą w nich również powstawać sale bilardowe, kręgielnie czy centra rozrywki. Kolejnym podejściem jest budowanie tożsamości galerii w oparciu o lokalność. Działania podejmowane przez zarządcę są adresowane przede wszystkim do społeczności miasta oraz służą jego promocji. Wychodzą naprzeciw oczekiwaniom oraz poruszają istotne z jej punktu widzenia zagadnienia, jak np. prezentacja atrakcji turystycznych czy wspieranie czytelnictwa wśród najmłodszych.

Istotnym elementem realizowanych przez nas działań jest promocja miasta oraz angażowanie się w sprawy ważne dla naszego najbliższego otoczenia. W mediach społecznościowych i materiałach marketingowych pokazujemy unikatowy charakter Poznania, przybliżamy gwarę. Współpracujemy również z KKS Lech Poznań – dodaje Katarzyna Wycinka.

Lokalizacja w centrum jest zatem jednym z atutów wykorzystywanych przez centra handlowe, jednak nie zawsze jest głównym elementem kształtowania oferty handlowej. Współczesna galeria musi posiadać ściśle określoną tożsamość, charakter dzięki któremu klienci będą do niej wracali. W przeciwnym wypadku stanie się ona wyłącznie miejscem jednorazowej wizyty wynikającej z potrzeby chwili.