Dotykačka — dostawca niezawodnego systemu POS dla małych i średnich firm — przedstawia Dotykačka Index za trzeci kwartał 2022 r. Analitycy firmy prześledzili ceny najpopularniejszych w Polsce dań — hamburgera, pizzy, kotleta schabowego oraz tradycyjnej zupy — ich dynamikę w zależności od regionu, wolumen sprzedaży oraz zmianę w stosunku do poziomów sprzed roku. W efekcie powstał indeks cen, obrazujący trendy kulinarne nie tylko w skali całego kraju, ale także w każdym z 16 województw.

– Analiza zebranych przez nas danych przyniosła niekiedy zaskakujące rezultaty. Spodziewaliśmy się, że średni wzrost cen w stosunku do tych sprzed roku jest wyższy niż oficjalne wskaźniki inflacji, jednak wzrosty cen hamburgerów o ponad 57% w Kujawsko-pomorskiem, kotletów o ponad 48% w Łódzkiem lub zup o ponad 51% w Podlaskiem były sporym zaskoczeniem — mówi Jerzy Łochowski, Country Manager w Dotykačka. – Bardzo ciekawa jest także rozpiętość cen i ich wzrostów. Średnia cena dużej pizzy w Lubuskiem wynosiła 27,5 zł, przy wzroście o zaledwie 1%, podczas gdy w sąsiednich województwach jej cena była wyższa o 5 zł i wzrosła o ponad 18%.

Pizza — nasz przysmak narodowy
Za dużą pizzę płaciliśmy w trzecim kwartale 2022 r. średnio 33,5 zł — przed rokiem było to 29,2 zł. Jest to jedyne danie z koszyka Dotykačka Index, którego sprzedaż w ostatnim roku wzrosła — o 6,3% — zaś jego średnia cena zanotowała najmniejszy wzrost o 14,8%.
Zaskakująca jest także rozpiętość cen i ich wzrostów w poszczególnych województwach. W województwie lubuskim średnia cena pizzy wzrosła zaledwie o 1% i wynosi 27,5 zł, podczas gdy na drugim końcu Polski — w województwie podlaskim — jej cena wzrosła o ponad 22% i wynosi blisko 38 zł. Najwięcej za pizzę zapłacimy w województwie świętokrzyskim — aż ponad 40 zł.

Pizzę najchętniej jemy w godzinach popołudniowych i wieczornych — szczyt zamówień na przysmak rodem z Włoch przypada na godziny 18:00-20:00. Również w tych porach najchętniej jemy hamburgery, jednak w ich przypadku dynamika cen i sprzedaży wygląda nieco gorzej.
Średnia cena hamburgera bez dodatków wynosiła 28,4 zł — przed rokiem 23 zł — a więc wzrosła o 24%. Kupujemy ich jednak aż o blisko 11% mniej niż przed rokiem. Fenomenem jest tutaj województwo kujawsko-pomorskie, gdzie średnia cena hamburgera wzrosła w ostatnim roku o ponad 57%, a jednocześnie utrzymuje się na najniższym poziome w całym kraju i wynosi zaledwie 20,8 zł, podczas gdy w pozostałych województwach jego cena waha się pomiędzy 24,7 zł w Świętokrzyskiem a 31,4 zł w Pomorskiem.

Z zupy rezygnujemy chętniej niż z kotleta
Żelazny zestaw obiadowy — zupa i kotlet — swój szczyt sprzedaży notuje, jak można się spodziewać, między godzinami 13:00-15:00. W ostatnim roku — w przeciwieństwie do cen — zmniejszyła jednak jego sprzedaż. Sprzedaż tradycyjnych zup — takich jak barszcz, rosół czy pomidorowa — spadła o 7,5%, zaś kotletów schabowych o 2,1%.

Najtańszy klasyczny obiad zjemy w Lubelskiem, gdzie zapłacimy średnio 10,3 zł za talerz zupy oraz 17,6 zł za schabowego. Najwięcej za zupę zapłacimy w województwach mazowieckim i łódzkim — (odpowiednio) 18,5 zł i 18,4 zł, zaś najwięcej za kotleta zapłacimy w województwach kujawsko-pomorskim, lubuskim i wielkopolskim — ponad 32 zł.

– Obecny Dotykačka Index skupia się na danych z ostatniego roku, jednak w naszej analizie cen cofnęliśmy się aż do 2019 roku, co pozwoliło nam na uzyskanie szerszej perspektywy oraz zaobserwowanie trendów długoterminowych — wyjaśnia Jerzy Łochowski. – Lekkie wzrosty cen dań z naszego koszyka — na poziomie 1-3% — dało się zaobserwować już w 2019 roku. W 2020 roku ceny praktycznie zatrzymały się, a w przypadku hamburgerów i kotletów nawet spadły o kilka procent. Wzrosty cen wszystkich dań rozpoczęły się od początku 2021 roku, z praktycznie tą samą dynamiką, jaką obserwujemy obecnie.