Sescom, spółka technologiczna skoncentrowana na technicznym Facility Management (FM), nowych technologiach do optymalizacji działalności biznesu oraz na potrzebach otoczenia związanych ze zrównoważonym rozwojem, zainstalowała i skonfigurowała w 2020 r. 899 kas samoobsługowych (SCO, tj. self-checkout), co oznacza wzrost rok do roku o 168 proc. Zarząd firmy obserwuje wzmożony popyt na tę usługę także na początku 2021 r.

– Pod koniec lutego rozpoczęliśmy kolejny kompleksowy projekt, zakładający instalację ok. 290 kas samoobsługowych w 80 obiektach klienta z sektora detalicznego. Do lipca w 114 obiektach naszych klientów zainstalowane zostaną łącznie 352 kasy SCO. Nasi kontrahenci coraz częściej decydują się na takie rozwiązanie w związku z potrzebą automatyzacji procesów oraz w reakcji na zmiany wywołane przez pandemię, w tym m.in. rosnącą potrzebę bezpieczeństwa czy spadającą skłonność klientów do stania w kolejkach przy kasach tradycyjnych – szczególnie tych z małym koszykiem, nastawionych na szybkie zakupy – komentuje Sławomir Halbryt, prezes Sescom.

Myśląc o technologiach i rozwiązaniach wpisujących się w walkę z pandemią oraz będących odpowiedzią na zmiany, które przyspieszyła, Sescom wskazuje na automatyzację. Jej najbardziej widocznym przejawem w ostatnim czasie jest rosnąca skala instalacji kas samoobsługowych. Zasięg tych zmian wymaga kompleksowego podejścia zarówno od strony budowlanej i przystosowania przestrzeni do montażu nowych urządzeń, jak również kompetencji z zakresu zarządzania projektem, logistyki, instalacji infrastruktury teletechnicznej IT oraz bieżącego utrzymania i serwisowania urządzeń.

Wdrożenie kas SCO wymaga kompleksowego podejścia, w tym m.in. dostosowania przestrzeni, pierwotnie przeznaczonej do tradycyjnej obsługi klientów. Sescom w 2020 r. zrealizował również projekt przebudowy 149 tradycyjnych stref kasowych pod kasy SCO dla sieci hipermarketów.

W harmonogramie na obecny rok znajduje się przebudowa stref pod kolejne 76 kas.

Według raportu firmy analitycznej Technavio, epidemia COVID-19 zdynamizowała rozwój światowego rynku SCO. W okresie 2020-2024 jego wartość wzrośnie do poziomu ok 2,5 mld USD, co oznaczać będzie średni roczny wzrost na poziomie ok. 17 proc. W 2019 r. ogólnoświatowa sprzedaż kas samoobsługowych wyniosła ok. 123 tys. jednostek. Według danych Global Market Insights, w ciągu najbliższych pięciu lat liczba ta wzrośnie do ok. 150 tys. urządzeń rocznie.

– Automatyzację widzimy we wszystkich obszarach działalności handlowej. W tym i minionym roku zintensyfikowaliśmy realizację projektów pilotażowych naszych usług opartych o technologie: zarządzanie towarami i majątkiem w ramach Sescom Digital. Poza automatyzacją widzimy rosnące zainteresowanie optymalizacją zużycia energii. W 2020 przeprowadziliśmy w sumie 22 pilotaże z zakresu nowoczesnego FM, wykorzystującego nowe technologie, nastawionego na wzrost efektywności. Część z nich zaowocuje podpisaniem komercyjnych kontraktów w tym roku – mówi Marek Kwiatkowski, dyrektor handlowy Sescom.

– Ostatnie miesiące to bliska współpraca naszych zespołów eksperckich z klientami. Pracują one nad indywidualnymi projektami automatyzującymi procesy pomocnicze z wykorzystaniem RFID. Mówimy tu m.in. o zarządzaniu majątkiem, na który składają się miliony urządzeń, elementów wyposażenia i infrastruktury technicznej. Ich łatwa identyfikacja, monitoring i mapowanie w obiekcie stają się niezbędne. Jeżeli chodzi o efektywność energetyczną – usługa ta budzi rosnące zainteresowanie różnych klientów od sieci fashion, spożywczych czy stacji benzynowych po większe obiekty, jak centra handlowe czy biurowce – dodaje Kwiatkowski.

– Pandemia, w związku z obostrzeniami gospodarczymi, wpłynęła na spadek zapotrzebowania na tradycyjny FM, ale jednocześnie stworzyła szersze możliwości rozwoju w obszarze naszych najnowszych usług, tj. nowych technologii i efektywności energetycznej. Równolegle do rozwoju nowoczesnego FM, tradycyjny musi mocniej wspierać omnichannel – obsługiwać rosnącą liczbę automatów, urządzeń i technologii – podsumowuje Halbryt.