Przełom roku i rozpoczęty niedawno karnawał to okres, który sprzyja zakupom oraz konsumpcji alkoholi – zwłaszcza tych z kategorii premium. Producenci, sprzedawcy detaliczni i hurtownicy z ogromną nadzieją oczekują wysokich wzrostów sprzedaży. Niestety, korzyści ze wzrostu zainteresowania markowymi trunkami trafiają nie tylko do uczciwych sprzedawców i producentów.

Jak wynika z danych Stowarzyszenia Polska Wódka, krajowy budżet traci 2 mld złotych rocznie w związku z funkcjonowaniem tzw. szarego rynku wyrobów alkoholowych. To szczególnie warty zwrócenia uwagi obszar (poza czarnym rynkiem nielegalnych i podrabianych produktów), wymagający kompleksowej kontroli każdego elementu z łańcucha dostaw.

Alkohol poza kontrolą

Według danych WHO, nawet jedna czwarta ogółu wyrobów alkoholowych na świecie pozostaje „poza kontrolą” producentów i sprzedawców, trafiając do konsumentów za pośrednictwem szarego rynku.

– Dbałość o to, by oryginalne produkty alkoholowe nie przenikały do niekontrolowanego obrotu jest kluczowym elementem budowania renomy i zaufania do marki. By zapobiegać przedostawaniu się ich do tzw. szarej strefy niezbędne jest upewnienie się, iż żaden z elementów skomplikowanego łańcucha dostaw nie stanowi „słabego ogniwa”. W tym celu wykorzystuje rozwiązania technologiczne, takie jak etykiety RFID – zakodowany u źródła produkt w nią wyposażony jest natychmiast uwierzytelniany i śledzony, zapewniając widoczność marek i ich sieci dystrybutorów – tłumaczy Katarzyna Chapman, Business Development Manager Source Tagging w Checkpoint Systems Polska.

Producenci świadomi zagrożeń

W Polsce, zgodnie z szacunkami GUS rozmiar szarej strefy stale się powiększa. Jeszcze w 2015 roku jej wartość oceniano na 243 mld zł – w 2019r kwota ta urosła już do niemal 300 mld zł (294 mld). Niewątpliwie, alkohole – zwłaszcza te renomowanych marek premium, odpowiadają za dużą część tego odsetka.

Wysokogatunkowy alkohol niezmiennie zajmuje najwyższe pozycje wśród dóbr luksusowych najczęściej kupowanych w okresie świątecznym, ale również w całym ostatnim kwartale roku. Konsumenci decydując się na wybór drogich produktów z tej kategorii muszą posiadać bezwzględną gwarancję ich autentyczności i gwarancję pochodzenia.

– Nad usprawnieniami łańcucha dostaw pracujemy już od wielu lat, wiedząc, że jest to bardzo złożony proces – podobnie jak w elektrycznym układzie szeregowym, gdzie błąd w jednym ogniwie przerywa obwód, narażając wszystkie zaangażowane podmioty na straty. Alkohol jest towarem szczególnie narażonym na nielegalne praktyki charakterystyczne dla szarego rynku. Ze strony ECR Polska rekomendujemy inicjatywy wspierające kontrolę i bezpieczeństwo w łańcuchu dostaw w całej, nierzadko długiej drodze, jaką produkty pokonują od producenta do sklepowej półki – stwierdza Mateusz Boruta, Dyrektor Zarządzający z ECR Polska.

Nowy rok – nowe wyzwania?

Na skalę procederu wprowadzania na rynek podrabianego alkoholu mogą wpłynąć również podwyżki cen spowodowane wzrostem akcyzy od 2022 roku. Takiego zdania są przedstawiciele ZP Polski Przemysł Spirytusowy . Dziś, wedle różnych szacunków, szara strefa napojów alkoholowych stanowi od 10 do nawet 30% całego rynku sprzedaży tego typu wyrobów.

Wyroby alkoholowe mogą trafić do niekontrolowanego obiegu w ramach szarej strefy na każdym etapie zwykle bardzo złożonego i angażującego wiele podmiotów łańcucha dostaw. Wobec spodziewanego rozrostu szarego rynku w związku z podniesieniem akcyzy alkoholowej, zarówno producenci jak i zarządzający procesami logistycznymi staną więc przed jeszcze większym wyzwaniem, które stanowi absolutna kontrola drogi pokonywanej przez każdy pojedynczy produkt.

zdjęcie: rp.pl